facebook

Siedem to za mało!

Tym razem na gościnne występy przybyła do Nurca Błyskawica Dubicze Cerkiewne, a stare piłkarskie porzekadło mówi „jak nie możesz strzelić czternastu bramek, strzel osiem”. Husar rozgromił przyjezdnych 8-0 i zrównał się punktami z ciechanowieckim COKiS – em.

Podobno najstarsi górale śledzą terminarz naszej drużyny. Husar gra u siebie? Aha, pogoda się skiełbasi. Obyło się bez deszczu, jednak przeszywający wiatr i potworne zimno nie pomagały zwłaszcza kibicom. Stąd inicjatywa naszych piłkarzy. Postanowili odwdzięczyć się fanom za wytrwałość oraz wsparcie i rozgrzać ich swoją grą.

Husar rozpoczął spotkanie w swoim tradycyjnym ustawieniu, jednak z kilkoma zmianami personalnymi w porównaniu z meczem poprzednim. Kontuzjowanych Jezierskiego i Sejbuka zastąpili odpowiednio Piotr i Kamil Grzyb, a miejsce nieobecnego Rokity zajął Wawrzyniak. Roszady te pozwoliły spuścić z łańcucha środkowego obrońcy młodszego z braci Milerów i przesunąć go na lewe skrzydło. Jak się później okazało, był to strzał w ósemkę.

Husar, pomny wydarzeń z Wyszek, zaczął mecz od wyniku 0-0. Był to pierwszy zwiastun miłego popołudnia na Stadionie Sportowym. Na kolejny przyszło czekać ledwie 6 minut, na następny 12, później 16, 26, 32, itd. Nim się obejrzeliśmy, Husar zszedł do szatni prowadząc sześcioma golami. Strzelanie rozpoczął wspomniany wcześniej A. Miler umieszczając piłkę w bramce po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Gronowskiego i nieczystej interwencji obrońcy gości. Druga bramka to dzieło Pawluczuka, którego asystą idealnie obsłużył strzelec pierwszej. Trzeci gol padł po rzucie karnym wywalczonym przez Nikiforuka. Pewnym wykonawcą okazał się Gronowski. Trafienia numer 4, 5 i 6 to popis skuteczności Pawluczuka, a cała pierwsza połowa to popis gry nurzeckiej drużyny. Profesura w linii defensywy, nie do powstrzymania na skrzydle A. Miler i zabójczo skuteczny Pawluczuk – atuty nie do przebicia. Husar zagrał konsekwentnie i skoncentrowany przez całe 45 minut. Błyskawica nawet przez chwilę nie zagroziła bramce strzeżonej przez Kowalczyka, który równie dobrze mógł tę połowę spędzić na grze w bierki z sędzią liniowym.

Druga część meczu nie przyniosła wielkich zmian. Największą okazała się zmiana bramkarza w nurzeckiej ekipie. Kowalczyka zastąpił Kościuk. Popularny „Donia” witany gromkimi brawami popędził do bramki, by do końca spotkania marznąć jak jego poprzednik. A Husar konsekwentnie realizował przedmeczowe założenia i ani na moment nie pozwolił gościom przejąć inicjatywy. Na świeżo zwałowanym boisku piłka jak po sznurku przemieszczała się od nogi do nogi naszych piłkarzy. Właściwie w każdej minucie spotkania Husar stwarzał zagrożenie dla rywali. Już nawet pomijając kilka minimalnie chybionych strzałów z dystansu w wykonaniu Gronowskiego, zawodnicy gospodarzy okazji do podwyższenia wyniku mieli co niemiara. Wykorzystali zaledwie dwie. W 57 minucie strzałem głową bramkarza gości pokonał nie kto inny jak Pawluczuk. Asystę przy tym golu zanotował Mikołajuk, który chwilę wcześniej zameldował się na boisku zmieniając Miszczuka. Kończącym podaniem, zaraz po wejściu na murawę, popisał się również Dmitruk, który w 69 minucie zagrał w tempo do Nikiforuka. Gol Daniela okazał się ostatnim golem tego spotkania. „Jak nie możesz strzelić czternastu bramek, strzel osiem”.

Czy wypada narzekać po takim zwycięstwie? Wypada. Osiem do zera to najniższy wymiar kary. Husar mógł i powinien zwyciężyć wyżej.

A teraz już tylko cukierkowo. Gra naszej drużyny ocierała się o perfekcję. Widzieliśmy Husar, który chcielibyśmy oglądać w każdym meczu. Drużynę cieszącą się z gry w piłkę a przy tym maksymalnie skoncentrowaną i pewną swoich umiejętności. Wspaniały mecz rozegrał Adam Miler. Do zwycięskiego gola z Wyszek dołożył tym razem bramkę i dwie asysty, wiele rajdów i kluczowych podań. Świetny występ zanotował również Łukasz Pawluczuk. Niecodziennie strzela się pięć bramek, choć widząc łatwość z jaką robi to Łukasz, zaryzykuję stwierdzenie, że nie był to ostatni raz.

Słowa uznania należą się również gościom. Pod względem piłkarskim zespół z Dubicz nie mógł przeciwstawić się Husarowi, jednak zachowanie zawodników oraz osób towarzyszących drużynie to doskonały przykład zasad fair play. Nie każdą ekipę byłoby na to stać, wziąwszy pod uwagę wynik i przebieg spotkania. Brawo, dzięki!

Serdecznie dziękujemy również naszym kibicom i zapraszamy już za dwa tygodnie.

HUSAR Nurzec 8-0 Błyskawica Dubicze Cerkiewne

A. Miler 6, Pawluczuk 12, 26, 32, 42, 57, Gronowski 16 (k), Nikiforuk 69

HUSAR: K. Kowalczyk (Kościuk 46), T. Miszczuk (K. Mikołajuk 50), K. Grzyb, K. Miler, M. Zalewski, K. Wawrzyniak (A. Dmitruk 62), S. Gronowski, P. Grzyb, A. Miler, D. Nikiforuk, Ł. Pawluczuk (P. Tararuj 75)


Autor: KJ | Dodano: 2014-04-30 12:40:50

Najbliższe spotkanie
Husar Nurzec Krypnianka Krypno

Data: 17.04.2016
Miejsce: Nurzec Stacja
Godzina: 14:00
Kolejka: 16
Ostatnie spotkanie
Tur II Bielsk Podlaski Husar Nurzec
2 0