facebook

Nurzecka (nie)gościnność.

Cztery mecze, cztery zwycięstwa, dwadzieścia trzy bramki strzelone, stracona jedna – to bilans nurzeckiej ekipy w meczach rozegranych na własnym stadionie. Imponujący. Czwarty skalp posłusznie oddała drużyna z Wyszek. Bardzo miłe chłopaki, ale łatwo odnieść wrażenie, że mecz przegrali już w domu, a do Nurca przyjechali by dowiedzieć się jak wysoko. Otóż całkiem wysoko. Husar rozgromił Iskrę 8-0 i powrócił na fotel lidera. Ma dwa punkty przewagi nad COKiS – em, mecz w Dubiczach do rozegrania oraz wspaniałych kibiców, tu na miejscu i tam na świecie.

Mecz w wyjściowej jedenastce po raz kolejny rozpoczął Wielogórski, tym razem w miejsce Piotra Grzyba. Pozycję prawego pomocnika zajął Dmitruk, reszta składu pozostała bez zmian, a przebieg boiskowych wydarzeń jedynie z drobnymi korektami. Równo z pierwszym gwizdkiem sędziego Husar rozpoczął totalną dominację, która trwała aż do gwizdka ostatniego. Znamy to. Pierwszą bramkę zdobył Wielogórski i to akurat nowość. W 10 minucie zdecydował się na strzał lewą nogą zza pola karnego, piłka odbiła się od jednego z obrońców gości i wysokim łukiem spadła za kołnierz bezradnego bramkarza. Drugie trafienie to gol Pawluczuka z 25 minuty. Prostopadła piłka do naszego napastnika, który w sytuacji sam na sam minął golkipera i ze spokojem umieścił futbolówkę w pustej bramce, standard. Cztery minuty później padła trzecia bramka. Znów Pawluczuk, normalka. Czwarty gol padł łupem Gronowskiego, który przyzwyczaił nas do groźnych strzałów z dystansu. Uderzenie z 20 metrów, zasłonięty bramkarz nie zdążył z interwencją i na tablicy wyników pojawiłoby się 4-0, ale się nie pojawiło, bo nie ma tablicy. A nawet gdyby była to już po 3 minutach wyświetlałby się na niej wynik 5-0. Kto strzelcem? Pawluczuk. Tym razem Łukasz popisał się mocnym i precyzyjnym strzałem z pierwszej piłki po dograniu bardzo aktywnego A. Milera z lewej strony boiska. Jeszcze przed przerwą do siatki trafił Dmitruk. W 41 minucie otrzymał dobre podanie na wolne pole, popędził w stronę bramki i uderzył na tyle mocno, że pomimo wysiłku bramkarza, piłka wpadła do siatki.

Profesura w linii defensywy, nie do powstrzymania na skrzydle A. Miler i zabójczo skuteczny Pawluczuk – atuty nie do przebicia. Husar zagrał konsekwentnie i skoncentrowany przez całe 45 minut. Błyskawica nawet przez chwilę nie zagroziła bramce strzeżonej przez Kowalczyka, który równie dobrze mógł tę połowę spędzić na grze w bierki z sędzią liniowym. Gdzieś to już było? Z tym, że nie Błyskawica a Iskra, nie przez całe 45 minut, bo w 43 minucie goście stworzyli groźną sytuację oraz Kowalczyk, który na krótką chwilę musiał oderwać się od bierek by uratować naszą drużynę przed utratą bramki.

Druga część meczu nie przyniosła wielkich zmian. Największą okazała się zmiana bramkarza w nurzeckiej ekipie. Kowalczyka zastąpił Kościuk. Z tym, że nie Kościuk a Nowicki. No i skuteczność już nie ta. Szkoda, bo wszyscy dookoła liczyli na wynik dwucyfrowy, a licznik zatrzymał się na ósemce. Jednak zanim ósemka, siódmą bramkę strzelił Pawluczuk. Było to jego czwarte trafienie w tym meczu i !siedemnaste! w sezonie. Te liczby muszą robić wrażenie, podobnie jak gra naszego napastnika. Co prawda w 65 minucie Łukasz zmarnował wyśmienitą okazję do zdobycia swojej piątej bramki, jednak już 5 minut później idealnie dograł piłkę do Wielogórskiego, któremu nie pozostało nic innego jak wpakować ją do bramki. Nieważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy. Damian rozpoczął strzelanie odrobinę przypadkowym golem, ale zakończył perfekcyjnie.

Oczywiście, że mogło paść więcej bramek, tak jak oczywistym jest, że nie zawsze da się zagrać na 100% przez pełne 90 minut. Szczególnie kiedy mecz rozstrzygnął się do przerwy, a w głowach gości już przed meczem. Myślę jednak, że nie powinniśmy narzekać i na dwucyfrówkę cierpliwie poczekać do następnej rundy. Padnie. A teraz cieszmy się, bo mamy silną drużynę i pozycję lidera przynajmniej do wiosny. Oby to była wiosna w okolicach 2017 roku.

HUSAR: K. Kowalczyk (M. Nowicki 46), T. Miszczuk (K. Mikołajuk 46), K. Grzyb, K. Miler, M. Zalewski, A. Dmitruk (P. Tararuj 65), D. Wielogórski, S. Gronowski, A. Miler, D. Nikiforuk (K. Wawrzyniak 75), Ł. Pawluczuk

Żółte kartki: K. Wawrzyniak


Autor: KJ | Dodano: 2014-04-30 12:41:08

Najbliższe spotkanie
Husar Nurzec Krypnianka Krypno

Data: 17.04.2016
Miejsce: Nurzec Stacja
Godzina: 14:00
Kolejka: 16
Ostatnie spotkanie
Tur II Bielsk Podlaski Husar Nurzec
2 0