facebook

Zimą w Nurcu +5

Wyjazdowym pojedynkiem z Błyskawicą Dubicze Cerkiewne Husar Nurzec zakończył jesienne zmagania drugiej grupy „B” klasy województwa podlaskiego. Mecz, który z powodu awarii systemu podgrzewania murawy na obiekcie w Dubiczach oraz lenistwa gospodarzy nie odbył się w pierwotnym terminie, Husar rozstrzygnął na swoją korzyść zwyciężając 6-2. Tym samym zimę spędzi na fotelu lidera z bezpieczną przewagą pięciu punktów nad drugim w tabeli COKiS-em Ciechanowiec.

Husar rozpoczął spotkanie bez zmian w wyjściowej jedenastce. Teoretycznie bez zmian w taktyce. Miało być też zaangażowanie, ambicja, chęć pokazania najlepszej nurzeckiej piłki. W praktyce, każdy kto oglądał pierwszą połowę, nigdy nie odzyska straconych czterdziestu pięciu minut życia. To smutne, że najlepszym zawodnikiem tej części gry był Kowalczyk, nasz bramkarz. Pierwszy raz w nowożytnej historii Husara Krzysiek bardziej pobrudził swoją bramkarską bluzę w meczu niż na rozgrzewce. Wpuścił tylko jedną bramkę, a mógł więcej. Co gorsze, nasi zawodnicy strzelili tylko jedną bramkę i właściwie więcej nie mogli. Obrona popełniła w pierwszej połowie więcej błędów niż we wszystkich dotychczasowych meczach razem wziętych. Gospodarze wykorzystali jeden i w 20 minucie wyszli na prowadzenie. Jeszcze więcej głupich i niewymuszonych strat zanotowali środkowi pomocnicy. Napastnicy nie wykazywali żadnej aktywności. Kompletnie nie funkcjonowały boki pomocy. Generalnie nie funkcjonowało nic. Jedynie gra na stojąco, bez choćby odrobiny zaangażowania i sposób w jaki nasi piłkarze zlekceważyli przeciwnika ocierały się o mistrzostwo. Półtorej składnej akcji, strzał w poprzeczkę i siedem strzałów w kartofle, nie tak powinien grać lider. Na szczęście w 39 minucie przebudził się Adam Miler i doprowadził do remisu, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1-1.

Nasi zawodnicy mieli 15 minut, żeby sobie porozmawiać i uświadomić, że z taką grą zamiast trzech punktów przywiozą do Nurca kupę wstydu. Porozmawiali i dotarło. Na drugą połowę wyszli w kiepskich humorach ale wreszcie zmobilizowani i z dwoma zmianami w składzie. Zalewskiego zastąpił P. Grzyb, a Dmitruka Tararuj, który miał pomóc Pawluczukowi w ataku. Starszy z braci Milerów został przesunięty do linii pomocy, Wielogórski cofnął się do defensywy. Z tyłu tylko trójka obrońców. Husar chciał atakować, bronić nie było czego.

Psychopatologiczna podwójna osobowość nurzeckich piłkarzy, którą oglądaliśmy już w Wyszkach, osiągnęła kolejny, wyższy poziom. Ze ślamazarnie kopiących się w czoło kopaczy, Suchar przepoczwarzył się w Husar w najlepszym wydaniu. O ile, jeszcze w przerwie, gospodarze wierzyli, że mogą nawiązać walkę z naszą drużyną, a punkty są w ich zasięgu, o tyle, zaraz po wznowieniu gry, zostali okradzeni z jakichkolwiek złudzeń. W 55 minucie Gronowski z karnego, w 58 minucie Pawluczuk, w 65 minucie K. Miler, w 76 minucie drugi raz Pawluczuk i na deser, po pięknej koronkowej akcji w 87 minucie Nikiforuk. Atak gonił atak. Gra w piłkę sprawiała chłopakom przyjemność, nareszcie. Gdyby nie bardzo poprawna postawa miejscowego bramkarza i rozregulowane celowniki naszych piłkarzy, wynik oscylowałby w granicach rekordu świata. Z kolei pudło Pawluczuka z końcówki spotkania, który stojąc metr od bramki lobował leżącego bramkarza, a przelobował również stojącą bramkę, może śmiało wślizgnąć się do księgi światowych rekordów. Już w doliczonym czasie gry, rozluźnieni zawodnicy Husara pozwolili wbić sobie drugą bramkę. Zapominamy. Liczy się ostateczny wynik.

A ostateczny wynik to 6-2 dla przyjezdnych czyli lidera, czyli naszych. Dwie połowy, dwie twarze Husara. Gra, której nie da się ścierpieć i gra, którą trzeba się zachwycać. Husar Nurzec z czystym sumieniem może udać się na ferie zimowe ale z pracą domową do odrobienia. Należy zastanowić się co zrobić, by tak wielkie wahania formy w przekroju dziewięćdziesięciu minut nie miały już więcej miejsca. Kibice na pewną sprawdzą to wiosną. Podsumowanie rundy wkrótce.

HUSAR: K. Kowalczyk (M. Nowicki 66), T. Miszczuk (K. Mikołajuk 66), K. Miler, K. Grzyb, M. Zalewski (P. Grzyb 46), A. Dmitruk (P. Tararuj 46), S. Wielogórski, A. Miler, D. Nikiforuk, Ł. Pawluczuk


Autor: KJ | Dodano: 2014-04-30 12:41:15

Najbliższe spotkanie
Husar Nurzec Krypnianka Krypno

Data: 17.04.2016
Miejsce: Nurzec Stacja
Godzina: 14:00
Kolejka: 16
Ostatnie spotkanie
Tur II Bielsk Podlaski Husar Nurzec
2 0